Wymiana starego domofonu na nowoczesny system wideo to jedna z najczęstszych modernizacji realizowanych w domach jednorodzinnych i małych firmach. Inwestorzy pytają przede wszystkim o okablowanie. Wiele osób zastanawia się, czy da się wykorzystać istniejące przewody, czy konieczne jest kucie ścian i prowadzenie nowych tras. Odpowiedź zależy tak naprawdę od typu instalacji, odległości między elementami oraz funkcji, jakich oczekujesz od urządzenia.
Co decyduje o tym, czy stare przewody wystarczą?
Kluczowe znaczenie ma to, jakim systemem był poprzedni domofon. Najstarsze instalacje analogowe w większości przypadków korzystały z dwóch bądź czterech żył o niewielkim przekroju. W wielu przypadkach da się je wykorzystać, o ile nowy zestaw obsługuje transmisję po magistrali dwuprzewodowej. Producenci coraz częściej projektują urządzenia kompatybilne z takim rozwiązaniem, pozwalając tym samym zasilić monitor i panel zewnętrzny tymi samymi żyłami. Wymiana może ograniczyć się do podmiany sprzętu, jeżeli przewody są:
-
w niezłym stanie,
-
nieutlenione,
-
poprowadzone w sposób ciągły.
Problem pojawia się w sytuacji, kiedy to planujesz rozbudowę funkcji. Kamera wysokiej rozdzielczości, obsługa dwóch wejść czy integracja z automatyką bramową podnoszą wymagania co do stabilności zasilania i jakości sygnału. W takich przypadkach stara instalacja bywa wąskim gardłem. Długie trasy, cienkie przewody i prowizoryczne łączenia powodują niechciane spadki napięcia i zakłócenia obrazu. Wtedy wymiana okablowania jest nie tyle opcją, co warunkiem niezawodności i bezpieczeństwa działania całego systemu.
Modernizacja przy furtce i bramie – na jakie aspekty zwrócić uwagę?
Najczęstszy układ to z pewnością jeden panel przy furtce i sterowanie siłownikiem bramy. W takim wariancie wiele zestawów typu wideodomofon furtka brama pozwala pracować na istniejących przewodach, o ile do tej pory domofon również sterował elektrozaczepem i napędem. Trzeba jednak skrupulatnie sprawdzić, czy w puszce przy wejściu znajduje się optymalna liczba żył. Nowoczesny panel nierzadko wymaga osobnej pary do sterowania bramą, a także stabilnego zasilania, aby mógł działać bez zarzutu.
Gdy odległość od domu do furtki przekracza kilkadziesiąt metrów, rośnie znaczenie przekroju przewodów. Przy długich liniach cienkie żyły powodują wyraźny spadek napięcia, co objawia się resetami monitora bądź brakiem obrazu nocą, kiedy to kamera przełącza się w tryb IR. W takiej sytuacji technicznie możliwe jest pozostawienie starych kabli, lecz praktyka pokazuje, że dołożenie nowej linii zasilającej lub kompletna wymiana instalacji ewidentnie niweluje ryzyko usterek na długie lata.
Systemy bezprzewodowe i hybrydowe – kiedy kable nadal są niezbędne?
Popularność rozwiązań bezprzewodowych wpływa na to, że wielu inwestorów liczy na całkowite wyeliminowanie kabli. W praktyce nawet wideodomofon wifi wymaga doprowadzenia zasilania do panelu zewnętrznego oraz często do monitora. Sieć bezprzewodowa zastępuje przewód transmisyjny, lecz warto pamiętać o tym, że nie rozwiązuje kwestii energii. Jeśli w miejscu montażu nie ma wolnej pary do zasilania, trzeba ją koniecznie doprowadzić.
Hybrydowe systemy łączą walory obu podejść. Pozwalają wykorzystać stare przewody do zasilania i podstawowej komunikacji, a sieć bezprzewodową używają do podglądu na smartfonie i przekierowań. To znakomite rozwiązanie, które jest polecane wszędzie tam, gdzie stan instalacji jest akceptowalny, ale użytkownik oczekuje funkcji mobilnych. Trzeba jednak mieć na względzie to, że stabilność obrazu i szybkość reakcji nadal w dużej mierze zależą od jakości kabli.
Artykuł sponsorowany